Z Liverpoolu do Manchesteru

Z Liverpoolu do Manchesteru

Pierwszą kartą w historii rozwoju nowego środka lokomocji była kolej z Liverpoolu do Manchesteru. Manchester był wielkim ośrodkiem przemysłu tekstylnego, przerabiającym bawełnę przewożoną ze Stanów Zjednoczonych do portu w Liverpool. Gotowe tkaniny wracały do Liverpoolu, skąd rozsyłano je na cały świat. Wydawać by się mogło, że tak wielkie ośrodki łączyła dobra droga bita. Niestety rzeczywistość była inna. Taryfa przewozowa na drodze Manchester – Liverpool była więc znacznie wyższa niż gdzie indziej, na czym cierpiał przemysł. Wiele pokładów węgla nie eksploatowano, gdyż nie było zbytu na miejscu. Również przemysł metalowy wegetował z powodu braku dobrej drogi. Wielkie znaczenie miało wybudowanie kanału żeglugowego łączącego te dwa miasta. Jednak zbytnie powodzenie i monopolistyczne stanowisko zepsuły do cna właścicieli kanałów. Podwyższali oni dowolnie ceny za przewozy i lekceważyli klientów. Fabrykanci w petycjach adresowanych do parlamentu żalili się, że transport bawełny z Ameryki do Anglii zajmuje 21 dni, a z Liverpoolu do Manchesteru trwa półtora miesiąca. W tych warunkach postanowiono wybudować linię kolejową. W 1828 r. parlament angielski, mimo intryg właścicieli kanałów, udzielił koncesji. Do tego zwycięstwa bardzo przyczynił się wpływowy polityk Huskisson. Nie mogąc znaleźć właściwej maszyny dla tej nowej linii, ogłoszono konkurs publiczny m.in. z następującymi warunkami: lokomotywa o ciężarze 6 t powinna pociągnąć po torze poziomym ciężar 20 t z prędkością 16 km/h; ciśnienie w kotle nie może przekraczać 3,5 at; maszyna ma być zaopatrzona w dwa zawory bezpieczeństwa i manometr rtęciowy; cena lokomotywy nie może przekraczać 550 funtów szterlingów. Dla zwycięskiego konstruktora przewidziano nagrodę 500 funtów.

Comments are closed.